30.06.2010 Ważny wyrok w kontekście zwolnień grupowych

Zwolniona przez Targalskiego dziennikarka Polskiego Radia wygrała

Warszawski sąd pracy uznał dziś, że wpisanie dziennikarki Małgorzaty Kolińskiej-Dąbrowskiej w 2007 roku na listę do zwolnień grupowych, a potem zmuszenie do podpisania zgody na rozwiązanie umowy o pracę za porozumieniem stron, było przejawem „dyskryminacji w zatrudnieniu”.

– Stało się to po raz drugi. Po apelacji Polskiego Radia w 2008 roku sprawa trafiła ponownie do sądu I instancji – mówi Kolińska-Dąbrowska. – Choć zasądzone odszkodowanie jest równe najniższemu wynagrodzeniu – 1126 zł.

To wyrok precedensowy. Dziennikarka odchodziła z Radia za porozumieniem stron. Jednak sądy w obu procesach uznały jej racje, że podpisanie tego dokumentu zostało wymuszone przez pracodawcę.

– Sąd nie podszedł do sprawy od strony formalnej – mówi Barbara Grabowska z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. – Uznał argumenty powódki. To nie jedyny wygrany proces przeciwko Polskiemu Radiu po zakończeniu zwolnień podjętych przez prezesów Czabańskiego i Targalskiego. To świadczy o tym, że w okresie kiedy kierowali PR stosowano w radiu praktyki dyskryminacyjne.

W ustnym uzasadnieniu sąd podkreślił, że mimo wysokich ocen pracy wpisano dziennikarkę na listę osób, które mają odejść z PR. Złamano uzgodnione przez związki zawodowe i zarząd zasady zwolnień grupowych (nie mogły tam trafiać nazwiska związkowców, a takim Kolińska-Dąbrowska była).

Sąd zwrócił także uwagę na to, że zwolnienie dziennikarki było także przejawem dyskryminacji z powodu wieku. W 2007 roku na listach do zwolnień przeważali pracownicy powyżej 40-tki i ci, którzy byli zatrudnieni przed 1990 rokiem. Na ogłoszeniu wyroku nie było pełnomocnika PR. Dziennikarkę, która pracowała w Polskim Radiu ponad 25 lat, w procesie wspierała Helsińska Fundacja Praw Człowieka.

Źródło: Gazeta Wyborcza

VN:F [1.9.13_1145]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.13_1145]
Rating: +1 (from 1 vote)

Napisz komentarz