16.12.2013 ODPOWIEDŹ ZWIĄZKU NA BIULETYN BZKL NR 5 KIERUNKI ZMIAN

ODPOWIEDŹ ZWIĄZKU NA BIULETYN BZKL NR 5 KIERUNKI ZMIAN

Przygotowany przez BZKL kolejny biuletyn „Kierunki zmian” to klasyczny przykład marketingowego działania, które jest nakierowane wyłącznie na sprzedaż produktu, bez brania odpowiedzialności za jego wartość i jakość. Takich reklamówek otrzymujemy bez liku i na ogół nie czytamy. Jednakże kreowanie tego rodzaju fikcji w przestrzeni telewizji publicznej, drukowanie „ulotek” stojących w całkowitej sprzeczności z zasadą rzetelności, bezstronności i obowiązku dążenia do prawdy, jest działaniem karygodnym i sprzecznym z zasadami etyki. W tym kontekście podkreślanie przez autorów wysokich standardów etycznych w TVP, zakrawa na satyrę. Nade wszystko poziom kolejnych biuletynów uwłacza inteligencji zawodowców, których traktuje się jak „ciemny lud, który wszystko kupi”.

W ulotce czytamy: „ Przeprowadzone działania były dla nas źródłem ważnych informacji o funkcjonowaniu korporacji. Takiej wiedzy nie zdobywa się zza biurek. Pozyskana przez nas wiedza z pewnością zostanie wykorzystana podczas planowanego wdrażania systemów i rozwiązań zarządzania kapitałem ludzkim (…)”. Powyższe stwierdzenie, którym autorzy epatują na stronie 1 ulotki, wprawia w osłupienie! Jak dalece muszą piszący nie zdawać sobie sprawy ze specyfiki i charakteru zadań Pracowników telewizji, że potrafią tę oczywistość podnieść do rangi odkrycia? Jakże przepastna musi być ich niewiedza, że nie czują śmieszności wyznania? Tak, wiedzy o telewizji nie zdobywa się za biurkiem i wszystko jedno czy było to biurko ministerialne, konsularne, kumoterskie, sosnowe czy dębowe – nie ma znaczenia. Wiedza i doświadczenie Pracowników twórczych TVP SA jest najważniejszym i największym kapitałem Spółki, a tej wiedzy nie nabywa się w szkołach i uczelniach, nie nabywa się przez rozmowy tylko poprzez praktykę i doświadczenie. Tymczasem, jak Kapitałem Ludzkim chcą zarządzać osoby, które nie mają żadnej orientacji w telewizyjnej pracy twórczej, które nigdy nawet nie towarzyszyły twórcom w pracy studyjnej czy przy jakiejkolwiek innej realizacji programów.

„ Jak mogli Państwo zauważyć, sprawna i przyjazna organizacja „Procedury” była dużym wyzwaniem merytorycznym i logistycznym.” Zauważyliśmy jedynie, że była zbyt dużym wyzwaniem, jak na możliwości merytoryczne organizatorów, zwłaszcza tych osób, które zaledwie kilka miesięcy przepracowały w telewizji i nie były władne pojąć, że nie dysponują nawet elementarną wiedzą dotycząca realizacji telewizyjnej i dziennikarskich zadań. Nie wzbudzają w nas podziwu logistyczne trudy, bowiem my mamy za sobą wieloletnie doświadczenia związane z organizowaniem najróżniejszych transmisji z całej Polski, w skrajnie trudnych warunkach technicznych, organizacyjnych, z tłumem ludzi – ot, choćby transmisje z papieskich pielgrzymek, wydarzeń sportowych, spektakli teatralnych, koncertów i festiwali. Podkreślanie zaś, że procedura była „przyjaźnie” zorganizowana, uzmysławia jak dalece piszący są wyobcowani z telewizyjnej rzeczywistości – tej realnej, nie zaś wirtualnej jaką niezmordowanie kreuje BZKL.

(…)podjęto decyzję o wyłączeniu z „Procedury” testów badających predyspozycje oraz zainteresowania zawodowe. Zaskoczeniem było dla nas, że właśnie ten element „Procedury”, o bardzo wysokim poziomie obiektywności, standaryzacji i rzetelności, budziły tak wiele wątpliwości”. I ten cytat wystarczy, aby nie traktować serio pisaniny autorów-amatorów. Albo, autorzy-amatorzy nie wypracowali sobie jeszcze zdolności czytania ze zrozumieniem, albo są tak doskonale wyszkolonymi propagandystami, że nie mają nawet cienia potrzeby pozostawania w zgodzie z rzeczywistością. Trzeba oddać, że wykonali oni pracę opartą na z gruntu fałszywych przesłankach, użyli narzędzi nieadekwatnych do badanej materii i wydaje im się, że opisali prawidłowo tę rzeczywistość! Pewności tej zapewne dodały im tabelki i wykresiki, tymczasem one punktują indolencję. Wystarczyło skorzystać z gotowych danych, którymi są owoce pracy badanych dziennikarzy. A poza tym musieliby nauczyć się zasad rozumienia produkcji telewizyjnej, co zapewne kosztowałoby podatnika znacznie mniej. Ale jak wówczas uzasadniać „gerowy zaciąg” oraz konieczność prywatyzacji TVP? A może, zechcieliby się Państwo sami sprywatyzować i nie obciążać już publicznej kiesy ? Bo na zrozumienie, że misja TVP nie polega na wyprzedaży Pracowników twórczych oraz nieruchomości, już nie liczymy.

Godny polecenia wydaje się także outsourcing Zarządu TVP , choć nie wiadomo, na ile byłoby to rozwiązanie spełniające ambicje dekonstrukcyjne Prezesa i jego współpracowników. To pierwszy Zarząd w historii telewizji publicznej, który darzy własnych Pracowników głęboką niechęcią i pogardą – stąd taka determinacja, aby ich się pozbyć. Jak bowiem powszechnie wiadomo – telewizję może tworzyć ktokolwiek. To rozpoznanie jest tak trafne i adekwatne do rzeczywistości, jak przekonanie niewidomego, że witraże katedry w Chartres zastąpić można białym szkłem – dla niego byłoby bez różnicy. „A jak nie widać różnicy, to po co przepłacać”?

Autorom koncepcji outsourcingu , skoro tak nie lubią własnych Pracowników proponujemy, aby już przestali się męczyć na swoich stanowiskach. Z całego serca życzyć będziemy Wam radości poza telewizją publiczną.

Zarząd ZZPTiT MP WIZJA

VN:F [1.9.13_1145]
Rating: 6.4/10 (5 votes cast)
VN:F [1.9.13_1145]
Rating: +1 (from 5 votes)
16.12.2013 ODPOWIEDŹ ZWIĄZKU NA BIULETYN BZKL NR 5 KIERUNKI ZMIAN, 6.4 out of 10 based on 5 ratings

Napisz komentarz