18.06.2014 Piszemy do Ministra Pracy

Warszawa, dn. 18.06.2014 r.

 L.dz. Wizja/68a/2014                                                                                        

                                                            

                                                           Sz. P. Władysław Kosiniak-Kamysz

                                                           Minister Pracy i Polityki Socjalnej

 

Szanowny Panie Ministrze, 

w nawiązaniu do poprzedniego pisma skierowanego do Pana, przekazujemy Panu Ministrowi komplet naszych wystąpień w sprawie bezprecedensowego, zdaniem ekspertów krajowych i europejskich,  rażąco sprzecznego z prawem pracy i licznymi przepisami innych ustaw, prawa międzynarodowego i Konstytucji RP, wyprowadzenia z TVP S.A. do Agencji Pracy Tymczasowej Leasing Team ponad 400. pracowników twórczych TVP, należących do czterech grup zawodowych pracowników twórczych, bezspornie koniecznych nadal dla antenowej działalności programowej publicznego nadawcy telewizyjnego.

Ta bezprecedensowa operacja jest sprzeczna także z zasadami outsourcingu, który w działających nadal zakładach pracy nie obejmuje nigdy kluczowych grup zawodowych. Te obejściowe, bezprawne działania mają miejsce w jednej z dwóch polskich instytucji publicznych, najważniejszych w procesach misyjnego przekazu rzetelnych informacji i niekomercyjnego, obiektywnego oddziaływania na opinię publiczną. Operacja ta ma zostać przeprowadzona z zachowaniem dotychczasowych umów o pracę na czas nieokreślony przez tak usuwanych z TVP kilkuset pracowników podstawowych telewizyjnych zawodów twórczych – nadal niezbędnych w pracy oraz w dalszej statutowej działalności spółki, w tym samym zakresie po outsourcingu, jak przed nim.

Ci pracownicy, którzy nie przyjmą oferowanej im – także tylko pozornie korzystnej opcji alternatywnej w formie wypłat środków pieniężnych na podjęcie własnej działalności gospodarczej i przejście na wymuszone w ten sposób pozorne samo zatrudnienie – mają stać się tylko pracownikami tymczasowymi. Bezsprzecznie nimi dobrowolnie ani faktycznie nie będąc. Większość takich osób wystąpi więc do sądu pracy z pozwem o ustalenie istnienia nadal stosunku pracy z TVP S.A. i zapewne te procesy wygra, wobec oczywistości faktycznej kontynuacji stosunku pracy z tym samym pracodawcą, bezspornej pozorności i obejściowości rzekomego przejścia części zakładu pracy na niewątpliwie nietożsamego, quasipracodawcę – agencję pracy tymczasowej.

Wszyscy konsultowani przez nasz Związek Zawodowy prawnicy krajowi i europejscy twierdzą, iż jest niewątpliwe, że nie tylko agencja pracy tymczasowej – po pozornym przejęciu w wyniku outsourcingu pracowników z wielu różnych jednostek organizacyjnych TVP S.A, które z pewnością nie stanowią zorganizowanej, wyodrębnionej części telewizji publicznej – ale żaden inny podmiot zewnętrzny, nie może być w tej sytuacji uznany za nowy zakład pracy, bo ze względów faktycznych i prawnych nie może prowadzić działalności redakcyjnej i antenowej, tożsamej z publicznym nadawcą telewizyjnym. Ani prawnie, ani majątkowo, ani organizacyjnie, ani kadrowo, ani finansowo. Ustawowe uprawnienia i zadania publicznego nadawcy telewizyjnego, jako pracodawcy, nie mogą bowiem na mocy umów cywilnoprawnych być przekazywane i przechodzić na inne, nieuprawnione podmioty zewnętrzne. 

Nikt, poza samą telewizją publiczną, nie może zatem tworzyć ani prowadzić działalności redakcji telewizji publicznej i zatrudniać w nich dziennikarzy telewizyjnych. Jest prawnie wykluczone i absolutnie pewne, że niemożliwe będzie w tej sytuacji uznanie przez właściwe sądy legalności takiej obejściowej, pozornej operacji prawnej, jaką wymyślił i realizuje niezgodnie z obowiązującym prawem Zarząd TVP S.A.

Mimo wielokrotnych wniosków informacyjnych oraz zawartych w nich żądań, zgodnych z odnośnymi uprawnieniami związków zawodowych i obowiązkami informacyjnymi pracodawców, Zarząd TVP S.A. nie udostępnił nam opinii prawnych wskazujących na zgodność z prawem podjętych w tej sprawie działań, analiz i ocen skutków tej pozornej formy restrukturyzacji zatrudnienia, które powinny być poprzedzone studium wykonalności ze wszystkimi niezbędnymi symulacjami i wariantami przewidywalnych następstw  i informacjami dla pracowników udzielonymi związkom zawodowym. Nie mogliśmy ich poznać i dotąd nie znamy. Zarząd TVP wielokrotnie naruszył ustawowe obowiązki informacyjne i zasady dialogu społecznego, konieczne w tak elementarnej wagi sprawach pracowniczych.

Nasze kolejne interwencje spotykały się z odpowiedziami, że właściwe merytorycznie i prawnie instytucje nie ponoszą odpowiedzialności za takie działania Zarządu i Rady Nadzorczej TVP S.A. i nie mogą w nie ingerować, ze względu na korporacyjny status prawny TVP S.A., aż do wejścia w życie umowy z Leasing Team oraz stwierdzenia dopiero wówczas, już po zaistnieniu bezprawnych skutków utajnionej umowy i jej następstw w postaci ujawnionych rażących dokonanych naruszeń praw pracowniczych i związkowych, podejmą ewentualnie prawem przewidziane działania.

Część tych organów władz państwowych, do których się zwracaliśmy, stwierdzała, że poszczególni pracownicy mogą jedynie korzystać w tej sytuacji z indywidualnej drogi procesowej. Oznaczałoby to de facto, że jedynym sposobem skutecznego przeciwdziałania, udokumentowanym na ponad 420. stronach  naszego raportu, ewidentnie obejściowym działaniom Zarządu TVP S.A., miałoby być wyłącznie wniesienie ponad 400. pozwów do Rejonowego Sądu Pracy Warszawa Mokotów dopiero po bezprawnym wyprowadzeniu pracowników poza ten szczególny zakład pracy, w którym pracownicy twórczy wykonują swoją atypową, szczególnie odpowiedzialną pracę, mającą charakter służby publicznej! 

Czy tak, Panie Ministrze, w demokratycznym państwie prawa mają wyglądać jedyne środki ochrony drastycznie łamanych praw pracowniczych i praw odpowiedzialnych związków zawodowych, które nie wnoszą szkodliwych dla pracodawcy roszczeń, ale usilnie broniąc reprezentowanych pracowników przed bezprawiem, stają się bezradne wobec braku reakcji właściwych organów oraz służb państwa, stojących na straży prawa, przestrzegania zasad praworządności i zasad partycypacji społecznej? 

Czy naprawdę, jedynie droga sądowa pozostaje w sprawach o tak zasadniczym znaczeniu życiowym dla obywateli – takich jak prawa pracownicze, ochrona trwałości stosunku pracy oraz ludzka godność i losy kilkuset pracowników twórczych nadal niezbędnych w pracy  największym polskim publicznym środku społecznego przekazu, z których nieuczciwie, manipulacyjnie i bezprawnie usiłuje się czynić rzekomych zewnętrznych pracowników tymczasowych, mimo iż są niezbędni w wewnętrznej pracy? 

Czy w naszym kraju naprawdę można tak traktować wysoko wykwalifikowanych pracowników, nadal społecznie potrzebnych, niezbędnych w działalności centralnej informacyjnej instytucji publicznej, których w majestacie prawa usiłuje się bezprawnie zmusić do poddania się obejściowym działaniom w postaci ich przejścia do agencji pracy tymczasowej – jako pozornie przenoszonej części zakładu pracy, nie będącego prywatną korporacją – albo podjęcia wymuszonego samozatrudnienia i przejęcia na siebie ciężarów konstytucyjnie zagwarantowanej funkcji socjalnej, od wypełniania której w ramach faktycznie trwającego nadal stosunku pracy usiłuje się obejściowo uchylić publiczny pracodawca? 

Jak, potraktowani w taki sposób, dziennikarze telewizji publicznej i ich twórczy współpracownicy z terenu całego kraju, mają przekonywać w swojej dalszej pracy innych obywateli, wielomilionową rzeszę widzów telewizji publicznej, że żyjemy i pracujemy nadal wszyscy w państwie prawa, w którym pracujący w jednej z czołowych instytucji publicznych człowiek i obywatel może być tak poniżany, a elementarne ludzkie i obywatelskie prawo do pracy i jej ochrony, wolności wyboru pracodawcy i form świadczenia pracy oraz zabezpieczenia społecznego jest tak skrajnie naruszane wobec samych dziennikarzy bez żadnej prewencyjnej, ochronnej reakcji organów państwa? 

Agencja Leasing Team, jako agencja pracy tymczasowej, nie może legalnie stać się faktycznie ani prawnie nowym pracodawcą dziennikarzy telewizyjnych, tożsamym z TVP, jako publicznym nadawcą telewizyjnym, nawet gdyby zamierzała to rzeczywiście, nie tylko pozornie uczynić. Nikt nie może poza TVP, zgodnie z prawem, tylko pozornie zatrudniać dziennikarzy telewizji publicznej, nadal faktycznie pracujących w jej redakcjach, jako rzekomych pracowników tymczasowych. Dziennikarze nie mogą być pozbawieni szczególnie koniecznej faktycznie i prawnie przy wykonywaniu tego zawodu, prawnie zagwarantowanej im podmiotowości oraz niezależności w zakresie wykonywanych w TVP zadań i obowiązków zakreślonych odpowiednio w ustawie Prawo prasowe i w Ustawie o radiofonii i telewizji. Należy zważyć na ustawowy obowiązek informacyjnej służby dziennikarza społeczeństwu i państwu, który w telewizji publicznej musi byś realizowany dodatkowo w zakresie jej szczególnych, misyjnych, ustawowych, publicznych zadań i obowiązków prawnych. Ta praca, polegająca obligatoryjnie, zgodnie z przepisami ustaw medialnych, na prawdziwym  informowaniu z zachowaniem prawnego obowiązku szczególnej staranności zawodowej, rzetelności dziennikarskiej, oraz prawdziwego informowania nie może być wykonywana pod kierunkiem nieuprawnionych, nie mających odpowiednich kwalifikacji ani kompetencji koordynatorów z agencji pracy tymczasowej.

W rozumieniu prawa oraz deontologii zawodu dziennikarza nie można uznać pełnienia przez niego wyłącznie „funkcji wykonawczej”, ze względu na istotę pracy twórczej, konieczne obowiązki prawne i warsztatowe oraz prawne granice dozwolonej redakcji chronionych prawem autorskim utworów, do których należą wszystkie telewizyjne materiały prasowe.  Podobne są równie ograniczone możliwości jakiejkolwiek ingerencji w prawnie chronione rezultaty twórczości montażystów, charakteryzatorów i grafików telewizyjnych, którzy mają być też poddani przymusowemu pozornemu outsourcingowi. Jest bezsprzeczne, że głównymi, niezbywalnymi i nieprzenoszalnymi na osoby trzecie, chronionymi prawami osobistymi autora są m.in: prawo do autorstwa, prawo do integralności (nienaruszalności) utworu oraz prawo do nadzoru autorskiego twórcy nad jego wykonaniem (realizacją). Ze względu na dualistyczny charakter praw autorskich i pozostawanie nieprzenoszalnych praw osobistych zawsze przy twórcy, nie ma zatem możliwości prawnego uznania, że twórcy, nawet po skutecznym prawnie przejściu ich majątkowych praw autorskich na następców prawnych, mogą przestać być posiadaczami niezbywalnych praw osobistych. Są nimi zawsze nadal. Praw tych nie nabędzie od nich i nie przekaże TVP S.A. agencja pracy tymczasowej, mimo formalnego dalszego zatrudniania w niej nadal przez rok na podstawie umów o pracę na czas nieokreślony, nie umów pracy tymczasowej, części rzekomo „wykonawczych” tylko pracowników twórczych TVP S.A. po wejściu w życie umowy outsourcingu, której mają być nadane pozorne cechy umowy o przejściu zakładu pracy na innego pracodawcę.  

Taki stan faktyczny oraz prawny nie pozwala nikomu w żadnym razie uznać pracy twórczej za pracę pełniącą wyłącznie „funkcję wykonawczą”. Jak to, po raz kolejny w swojej koncepcji outsourcingu twórców telewizyjnych bezprawnie uczynił Zarząd TVP S.A. Przyjmując ponadto takie merytorycznie, faktycznie oraz prawnie niedopuszczalne rozróżnienie, za podstawę wyłonienia z ogółu dotychczas zatrudnionych 4. grup pracowników, części osób objętych outsourcingiem właśnie m.in. w związku z wykonywaniem przez te osoby jakoby tylko „funkcji wykonawczych” i podporządkowując je osobom wykonującym bliżej nie określone prawnie funkcje „koordynatorów”, zarówno w agencji pracy tymczasowej Leasing Teami w TVP. Taka podwójna zależność od koordynatorów byłaby możliwa jedynie w takich rodzajach i formach pracy, która nie jest pracą twórczą i nie wymaga podmiotowości i tworzenia utworów, a jej rezultaty nie są ex lege pierwotnie przedmiotem majątkowych i osobistych praw wyłącznych twórców. Czyli tylko w takich formach pracy, w których nie występuje indywidualna i zespołowa szczególna tzw. ojcowska więź pracowników twórczych z ich autorskimi, własnymi, kreatywnymi rezultatami oraz ich ustawowe silnie chronione skutki prawne. 

Nieznani nam, nieujawnieni autorzy powyższych, niezgodnych z prawem pomysłów obejścia praw pracowniczych, nie wzięli także w ogóle pod uwagę pełnej niemożności legalnej, niefikcyjnej realizacji autorskoprawnych ich aspektów. Nie może bowiem też być mowy o uznaniu za utwory pracownicze TVP chronionych rezultatów pracy twórczej dziennikarzy, montażystów i charakteryzatorów lub grafików telewizyjnych, zatrudnionych formalnie na czas nieokreślony w agencji pracy tymczasowej, gdyż prawa do utworów pracowniczych mogą być przenoszone jedynie na pracodawcę, z którym twórcę łączy umowa stosunku pracy. Pracodawcą nie może być inna, zewnętrzna osoba prawna, w przypadku ciągłego współtworzenia przez określone grupy zawodowe pracowników telewizyjnych własnych, wewnętrznie produkowanych, współautorskich utworów pracowniczych, do których prawa mogą przechodzić tylko na faktycznego pracodawcę, z którym pracowników twórczych łączą umowy stosunku pracy o odpowiedniej treści. 

Bezspornie obejściowym pretekstem do takich działań jest pozorowane przejście części zakładu pracy na innego pracodawcę w rozumieniu art. 231 Kodeksu pracy, ratio legis którego jest ochrona trwałości stosunku pracy, zgodnie z dyrektywą 23 WE/2001. Obie te regulacje prawne stanowią jus cogens, bo mają na celu wyłącznie ochronę pracowników, których zakład pracy ulega likwidacji w całości lub zorganizowanej części wraz z zatrudnionymi w nim pracownikami, albo z innych przyczyn przechodzi, faktycznie i zgodnie z prawem, nie pozornie, obejściowo, de facto fikcyjnie na innego przedsiębiorcę, który ex lege staje się tymczasowym pracodawcą wszystkich dotąd zatrudnionych przed przejęciem i nie może zmienić warunków ich zatrudnienia i wynagrodzenia co najmniej przez rok. Toteż zarówno europejski prawodawca wspólnotowy i ustawodawca polski nie przewidział możliwości skutecznego sprzeciwu zbiorowego pracowników, zapobieżenia zastosowania przez dotychczasowego pracodawcę tak korzystnej w założeniu legislacyjnym dla zatrudnionych, ochronnej instytucji prawa pracy, do usunięcia na zewnątrz, poza nadal działający zakład pracy, niezbędnych pracowników instytucji publicznej tylko w celu pozbawienia ich trwałości stosunku pracy oraz należnego zabezpieczenia społecznego i wymuszenia samozatrudnienia. Przy zachowaniu wszystkich kodeksowych przesłanek trwania stosunku pracy i dotychczasowego zatrudnienia z pozbawieniem części praw pracowniczych. 

Panie Ministrze, Związek Zawodowy Pracowników Twórczych i Technicznych Mediów Publicznych  Wizja, uczynił ze swojej strony wszystko co należało do naszych obowiązków i możliwości ochrony nie tylko praw pracowniczych ale i wewnętrznego ładu oraz pokoju i dialogu społecznego w TVP S.A. przy obstrukcji oraz licznych naruszeniach, lekceważeniu i obchodzeniu prawa i uprawnień pracowniczych przez Zarząd i Radę Nadzorczą, które odrzuciły wszelkie formy legalnego sprzeciwu i łamały obowiązki informacyjne. Do dziś nie wiemy, jakie są szczegółowe postanowienia utajnionej przed pracownikami i związkami zawodowymi umowy Zarządu TVP S.A., a zatem również ich możliwe do przewidzenia pełne skutki o zasadniczym znaczeniu życiowym, zawodowym i pracowniczym dla wszystkich de facto zbiorowo zwalnianych w ten sposób obejściowo pracowników. Jeden z członków  Zarządu TVP S.A. uchylił się od odpowiedzialności za – naszym zdaniem i konsultowanych przez nas ekspertów prawnych – oczywiście niezgodną z prawem treść oraz skutki przedmiotowej uchwały, ponieważ, jako jedyny członek Zarządu jej nie podpisał. Jest to również wielce wymowny dla nas, ważny fakt, z satysfakcją przyjęty przez nas do wiadomości po otrzymaniu tej uchwały od Wojewódzkiej Komisji Dialogu Społecznego. Ponieważ Zarząd TVP S.A. odmówił nam jej udostępnienia oraz opinii prawnych na podstawie których przedmiotowa uchwała została podjęta. 

Działalność agencji pracy tymczasowej oraz wykonywanie nadzoru i kontroli resortowej nad realizacją ustawy o zatrudnieniu pracowników tymczasowych podlega Panu, jako konstytucyjnemu Ministrowi Pracy i Polityki Socjalnej. Tylko Pan Minister i Główny Inspektor Pracy jest jeszcze w stanie teraz pilnie nakazać rzetelną kontrolę i sprawdzenie oraz wstrzymanie przed wejściem w życie przedmiotowej umowy, zawartej niezgodnie z prawem przez Zarząd TVP S.A. z agencją pracy tymczasowej Leasing Team, aby do związanych z nią, wykazywanych przez nas szczegółowo, mnogich naruszeń prawa i praworządności nie doszło. 

Chcemy przekonać się, że w naszym państwie można uzyskać ochronę i pomoc od właściwych konstytucyjnych i ustawowych organów centralnej administracji państwowej w wyniku prewencyjnych działań w trybie sprawowania kontroli nadzoru nad działaniami podmiotów, działających w podległej ich kompetencjom sferze, bez dojścia do afer oraz procesów sądowych, koniecznych dopiero po zaistnieniu już oczywistych naruszeń prawa i po wejściu w życie niezgodnych z prawem umów, do jakich niewątpliwie należy przedmiotowa umowa Zarządu TVP S.A., co możemy wnioskować jedynie po znanych nam, jej ujawnionych, zapowiadanych przez strony celach i skutkach. 

Tylko Pan i podległe Panu Ministrowi służby resortowe oraz współpracujący z Pana resortem Główny Inspektor Pracy, wraz z podległymi inspektorami pracy, do którego także się zwracamy, może obecnie zbadać i stwierdzić bezprawność i niezgodność z ustawą o zatrudnianiu pracowników tymczasowych udziału w opisanych wyżej działaniach agencji pracy tymczasowej i zapobiec wejściu w życie zawartej z TVP S.A. bezprecedensowej i bezprawnej, zdaniem wszystkich konsultowanych przez nas krajowych i zagranicznych specjalistów z zakresu prawa pracy, w zapowiadanych przez strony tejże umowy skutkach nieujawnionej nam treści umowy outsourcingowej. 

Nie chcemy być zmuszeni do podejmowania kolejnej, tym razem procesowej już tylko, walki przed publiczną szkodą, pragniemy jej zapobiec. Jak na ironię przecież kapitał ludzki organizacji twórczych, do których telewizja publiczna niewątpliwie należy stanowi w świetle ekonomiczno-prawnej wyceny jej wartości rynkowej największą wartość nadawcy. Jego obejściowe wyprowadzenie poza publicznego nadawcę spowoduje wiec także szkodę o wielkich rozmiarach w rozumieniu odnośnych przepisów prawa karnego. Nie chcemy dalszych afer w naszym państwie, chcemy zgodnie z prawem spokojnie pracować w nadrzędnych publicznoprawnych celach i interesach polskiego społeczeństwa i państwa wynikających z misyjnych celów i zadań TVP, bez składania kolejnych wniosków do prokuratury i bez kilkuset procesów, wskazywanych nam jako jedyne środki dochodzenia przez Związek Zawodowy powierzonej nam ochrony praw pracowniczych. 

Kopie niniejszego pisma i załączonych do niego zbiorów dokumentów, oraz równoczesnego pisma do Generalnego Inspektora Pracy, przekazujemy do wiadomości Pańskim zastępcom w nawiązaniu do wcześniejszych sygnalnych rozmów z nimi. Prosimy Pana Ministra o możliwie pilne, z oczywistych powodów czasowych, spotkanie i o osobistą rozmowę ostatniej szansy z Panem w tej sprawie. Mamy na względzie nie tylko ochronę interesów i praw pracowniczych wyprowadzanych z TVP  twórców, ale także nadrzędne publiczne, bardzo ważne cele i zadania naszego pracodawcy oraz interes publiczny naszego społeczeństwa i państwa oraz konieczne zaufanie twórców telewizyjnych do jego właściwych konstytucyjnych instytucji, podważone już teraz niemal całkowicie przez kolejne obejściowe prawnie, pozorne działania z jakimi mamy do czynienia w TVP S.A. i niemal zupełny brak skutecznej reakcji na sygnalizowany i wykazywany przez nas rzeczowo od dłuższego czasu bezprawny i szkodliwy charakter i przewidywalne skutki tych działań. Nie chcemy by przyznano nam rację dopiero po szkodzie.

 

VN:F [1.9.13_1145]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.13_1145]
Rating: 0 (from 0 votes)

Napisz komentarz